sobota, 17 października 2015

Stuart Kluz-Burton (Stuu Games)

Jak każdy człowiek Stuart szedł do szkoły, wpadł na dziewczynę o imieniu Julia, Stuartowi od razu wpadła w oko. Julia była nowa w szkole wiec Stuart postanowił ją oprowadzić po szkole, po pokazaniu szkoły Stuart postanowił się z nią umówić, Julia się zgodziła. Po szkole Stuart pobiegł do domu się przyszykować na dzisiejszy wieczór z Julią, gdy przyszedł na umówione miejsce Julia przybyła za rogu, gdy Stuart ją zobaczył oszalał z zachwytu i powiedział do Juli :
- Nigdy nie widziałem tak pięknej dziewczyny jak ty.
Julia na to :
- Dziękuje, pierwszy raz powiedziano mi taki komplement.
Stuart i Julia udali się do restauracji po dwóch godzinach pożegnali się całusem i się rozeszli do swoich domów, od tamtej chwili byli razem.
Jest sobota, Stuart wstał i pobiegł do Juli byli ze sobą na razie jeden dzień, ale nie mogli się rozstać nawet na minute, spędzali ze sobą każdy dzień, każdą sekundę.
Stuart cały czas myślał o Juli, w jedną noc Stuart wyszedł po cichu z domu i pobiegł do Juli,
Stuart zapukał w jej okno, Julia była w szoku że jej chłopak uciekł z domu specjalnie dla niej.
Stuart powiedział do swojej dziewczyny:
Choć ze mną ucieknijmy w świat, tam gdzie nikt nas nie znajdzie.
Julia bez przemyślenia spakowała to co potrzebne i poszła ze Stuartem,
Razem byli tam gdzie do tych czasowo nie mogło być.
 Mieli szesnaście lat a zachowywali się jak by mieli dwadzieścia, lecz to im nie przeszkadzało choć Julia leżąc na trawie trochę myślała nad tym czy dobrze zrobiła uciekając z domu, ale zapomniała o tym gdy Stuart zaprowadził ją w piękne miejsce ,w którym nie myślała o niczym tylko o tym że lepiej jej być nie mogło ze Stuartem i powiedziała do siebie:
-Jednak dobrze że uciekłam z domu.
Ucieszona z Stuartem szła nie znanym miastem, gdy nagle zauważyła gazete w której było napisane że zaginęło dwóch nastolatków po zdjęciach poznała że to ona i Stuart, zmartwiona pokazała gazetę Stuartowi.
Po chwili Julia się uspokoiła i Stuart powiedział jej:
-Nie martw się niczym do puki jesteśmy razem nic nam nie grozi.
Jula się poczuła jeszcze lepiej i miała taki pomysł żeby wyjechać do Francji, Ameryki albo Japonii, to były jej marzenia, gdy Stuart to usłyszał to chciał spełnić te marzenia i jej obiecał że na pewno wyjadą.
Z rana Stuart obudził Julie i powiedział jej żeby się ubierała, bo lecą samolotem do Francji.
Juli i Stuarta rodzice się bardzo martwili, czekali co noc z nadzieją że wrócą właśnie dzisiaj, nie było ich już prawie trzy tygodnie.
Ich rodzice myślą że Juli i Stuartowi stało się coś okropnego.
Zakochana para bez powagi sytuacji spędzili wspaniały tydzień, tylko we dwoje, Stuart chciał drugą zrobić niespodziankę i zabrać ją do Japonii.
W nocy wyruszyli do Japonii, gdzie tam byli na dużo różnych festynach i imprezach, na ostatni dzień w Japonii Julia strasznie się poczuła cały czas miała gorączkę, leciała jej krew z nosa i dziąseł i jak Julia i Stuart jechali do Polski w nocy cały czas się pociła. Julia nie spełniła swojego ostatniego marzenia, żeby polecieć do Ameryki, ale Stuart jej powiedział:
Jak obiecałem na pewno polecisz do Ameryki, nie martw się.
Julia się bardzo ucieszyła.
Gdy już Stuart zaniósł Julie do szpitala lekarze musieli zadzwonić do ich rodziców, po przyjeździe rodziców do szpitala mama Juli zadzwoniła na policje, ale oni jeszcze musieli przyjechać do szpitala złożyć zeznania gdzie dokładnie byli i co robili.
Wreszcie policja przyjechała, ale musiała poczekać, bo lekarze robili Juli badania.
Stuart był zmartwiony tak samo jak i jego i jej rodzice, wreszcie lekarz przychodzi ze złą wiadomością i mówi:
-Niestety Julia ma przypuszczenia Białaczki.
Ich rodzice i Stuart mieli łzy w oczach.
Lekarz zaprowadził Stuarta do gabinetu i zapytał się go jak Julia się czuła przez te kilka tygodni ?
Stuart na to :
Było bardzo dobrze, ale w ostatni dzień miała gorączkę i krew jej leciała z wargi i dziąseł.
Doktor już wiedział że to na pewno jest Białaczka, ale nie powiedział tego Stuartowi nie chciał go jeszcze bardziej martwić, jak zrobi ostatnie badanie, wtedy powie im wszystkim o Białaczce.
Powiedział Stuartowi że jak zrobi jeszcze jedno Badanie to mu wszystko powie.
Stuart z nie cierpliwością czekał na doktora, gdy po badaniu nagle przyszedł i powiedział :
-Pacjentka ma stu procentową pewność że jest to Białaczka i ma najwyżej rok.
Wszyscy wpadli w płacz i Stuart powiedział sobie że będzie z Julią przez wiosnę, lato, jesień i zime  i na pewno zabierze ją do Ameryki nie patrząc na nic.
Gdy Julia się męczyła przez pół roku w szpitalu, Stuart musiał chodzić do szkoły i cały czas myślał o tym kiedy się kończą lekcje, zawsze po lekcjach Stuart jeździł do Juli do szpitala i siedział przy niej z łzami w oczach, cały dzień aż do nocy, marząc o tym że ta choroba to tylko głupi sen, ale uświadamiał sobie że to koszmarna prawda.
Gdy zostało jej tylko tydzień doktor zezwolił Stuartowi zabrać Julie do Ameryki, ale w nocy gdy Julia spała Stuart szedł do łazienki brał żyletkę i ciął sobie żyły.
Spędził z nią wspaniałe chwile a ona czuła się wyjątkowo.
Na ostatni dzień Stuart wrócił z  Julią do szpitala, gdy ona coraz bardziej marniej wyglądała on wziął ją za rękę i Julia zobaczyła rany bo cięciu i powiedziała do niego:
-Po co ci to było ?
Stuart z wstydem i poczuciem winy patrzał na nią jak zamykały się jej oczy gdy do końca się zamknęły Stuart z płaczem krzyczał do niej :
-Julia, Julia nie opuszczaj mnie proszę !
Na pogrzebie Juli, Stuart nie mógł się otrząsnąć nadal nie może uwierzyć w to że ona ta jedyna nie żyje.
Sześćdziesiąt pięć lat później Stuart się modli i mówi :
Nadal nie zapomniałem o tobie Julia jak byśmy się nie spotkali to ty byś żyła ja bym nie miał przez całe życie wyrzutów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz