czwartek, 10 grudnia 2015

piątek, 4 grudnia 2015

Nie dam rady

Przepraszam, ale nie będzie dzisiaj opowiadania, ponieważ miałam problem w tym tygodniu i nie dałam rady napisać.

sobota, 28 listopada 2015

Sukanek i wymyślony przyjaciel

( W powiadaniu będę na Sukanka mówić tak jak ma na imię czyli Justyna )
Justyna jest niesamowitą dziewczyną o wspaniałej wyobraźni, inni myśleli że jest dziwna, ponieważ mówiła sama do siebie, ale dziewczyna nie zwracała uwagi na to że ktoś się na nią patrzy.
Ona naprawdę ma swojego przyjaciela w wyobraźni, którego sobie wymyśliła.
Jej siostra w pamiętniku Justyny znalazła jego opis :
Ma na imię Lukas i jest starszy od dziewczyny, ma niebieskie oczy i brązowe włosy, jest najlepszym kolegą Justyny.
Ona się bardzo zdziwiła że jej siostra koleguje się z chłopakiem z wyobraźni, ale postanowiła że na razie nie powie siostrze że wie o jej przyjacielu, chciała trochę poobserwować Justynę, zobaczyć jak się zachowuje.
Następnego dnia Sylwia (siostra Sukanka) cały dzień patrzała się na Sukanka, zauważyła dziwne zachowanie u jej siostry i postanowiła z nią porozmawiać, więc podeszła do młodszej siostry i się jej zapytała o jej kolegę Justyna na to :
- On ma na imię Lukas, a skąd wiesz o nim ?
starsza siostra na to :
- Przeczytałam twój pamiętnik, ale proszę się nie gniewaj.
- Jakim prawem przeczytałaś mój pamiętnik, wiesz co jak mogłaś, tam pisze o wszystkim.
Dziewczyna z smutkiem odeszła, jak najdalej od Sylwii.
                                                                          ***
W parku Justyna usiadła na ławce, i mówi do swojego kolegi z wyobraźni :
- Tylko ty mi zostałeś.
On na to :
- Nie martw się, ja Cię nigdy nie zostawię, pamiętaj że jestem za każde twoje zawołanie.
Dziewczyna z uśmiechem poszła dalej...
Jej siostra poszła szukać młodszej siostry, ale nie mogła nigdzie jej znaleźć,
Gdy Justyna wszędzie chodziła wolna od wszystkiego nagle dostaje telefon od Sylwii, ale postanowiła że nie odbierze i powiedziała do siebie :
- I może będzie lepiej, gdy mnie nie będzie, nie będę nikomu zawracać głowy.
Zaczęła rozmawiać z swoim najlepszym przyjacielem, rozmawiali ze sobą o wszystkim bo wiedzieli ze nikomu nikt o tym nie powie o czym rozmawiali.
Justyna nikomu nie ufała oprócz Lukasowi, ale to się zmieniło jak Sukanek poznała Stuarta słynnego youtubera, ale ona jeszcze o tym nie widziała że on jest youtuberem, zaczęli się powoli kolegować, ale dalej nie mogła zapomnieć o Lukasie i Sylwii, wiec na drugi dzień zadzwoniła do swojej siostry, ona bardzo się ucieszyła słysząc głos młodszej siostry, której przez długi czas nie widziała.
Sukanek opowiedziała o wszystkim i powiedziała że za nie długo wróci.
                                                                               ***
Siedząc u Stuarta, dużo porozmawiali, Justyna powiedziała o swoim koledze w wyobraźni, chłopakowi to się nie wydawało dziwne tylko słodkie.
Po wróceniu do domu dwie siostry postanowiły porozmawiać, ale to się im nie udało, bo rozmowa się przetworzyła w kłótnie, zaczęły na siebie krzyczeć, po kłótni Sylwia poszła do innego pokoju i myślała o tym że nie daje rady z młodszą siostrą i o internacie dla Justyny,
młoda dziewczyna miała dość siostry i chciała uciec, więc się spakowała, w nocy wyszła przez okno do Stuarta.
Chłopak ze zdziwieniem otworzył jej dziwi i się zapytał co ona tu robi w środku nocy ona na to :
Pokłóciłam się z Sylwią, proszę pomóż mi.
Youtuber wpuścił dziewczynę i chciał z nią porozmawiać, więc powiedział do niej żeby mu to wytłumaczyła, usiedli i zaczęli rozmawiać, Justyna powiedziała mu :
-Chcę mieć własne konto na youtube, pomożesz mi ?
Stuart sie zdziwił, nie chciał powiedzieć jego koleżance że jest sławnym youtuberem bo chciał żeby go polubiła takiego jaki jest a nie kim jest, ale jednak postanowił że jej powie
Odpowiedział :
Jasne, że ci pomogę, ale muszę ci coś powiedzieć ja też jestem youtuberem.
Dziewczyna się nie zachwycała, ale się cieszyła że jej pomoże.
Więc zabrali się do roboty nie spali całą noc, nareszcie stworzyli konto i pierwszy filmik, Justyna zobaczyła jak Lukas siedzi sam i jest smutny, podeszła do niego i zapytała co się mu stało, jej przyjaciel odpowiedział :
- Tak, trochę mnie wkurza to jak ciągle z nim gadasz.
Dziewczyna :
- Z kim ?
- Ze Stuartem.
Justyna odeszła bez słowa i zaczęła myśleć że już jest za duża na przyjaciela z przyjaźni, więc postanowiła że będzie więcej czasu spędzać ze Stuartem to Lukas zniknie.
Po kilku miesiącach nowa youtuberka zauważyła że jej przyjaciela nie ma, a z słynnym youtuberem zaczyna się coraz częściej spotykać, z siostrą zaczyna od początku i życie nowej youtuberki zaczyna się od nowa.
(Przepraszam za krótkie opowiadanie.)

środa, 18 listopada 2015

problem

Przepraszam, za moją nie obecność ale internet mi się zepsuł i nie mogłam pisać, za tydzień na pewno się pojawi nowe opowiadanie, bym dodała w tą sobotę ale internet czasami się wyłącza, pamiętajcie że historie  o youtuberach są nie prawdziwe po prostu je wymyślam.
I jeszcze raz przepraszam. :)

czwartek, 22 października 2015

Życie youtubera Yoczooka

Yoczook normalny osiemnastolatek który nie wiódł takiego normalnego życia jest Youtuberem którego prawie każdy go rozpoznaje na ulicy, on ma zwariowane historie nie które smutne nie które wesołe.
W 2014 roku Yoczook poszedł do nowej szkoły, gdy szedł korytarzem każdy krzyczał:
-O mój boże to Yoczook, nie mogę w to uwierzyć.
Chłopak się cieszył że tyle ludzi go ogląda lecz był trochę wyobcowany, ale to się zmieniło gdy spotkał jednego chłopaka o imieniu Alan i dziewczynę o imieniu Sandra, oni również znali Yoczooka e zalbytnio się tym nie zachwycali i  Yoczook doceniał to w nich wiec podszedł do Sandry i Alana i się przywitał, Alan powiedział;
-Cześć.
A  Sandra:
-Hej, ty jesteś z youtube co nie ?
Yoczook na to ;
Tak, wy jak na razie jedyni się tym nie zachwycacie i bardzo to doceniam, a tak dokładnie to jestem Łukasz.
Sandra i Alan się uśmiechali do Yoczooka i powiedzieli:
-Miło Cię poznać w naszej szkole.
Chłopak od razu ich polubił, od tej chwili byli najlepszymi przyjaciółmi.
Spędzali ze sobą coraz częściej czasu podróżując.
Postanowili w lato pojechać gdzieś razem na wakacje, każdy wymyślał gdzie chce jechać, Alan najbardziej chciał pojechać do Hiszpanii nad morze.
Sandra chciała pojechać do Holandii na wielkie Wesołe Miasteczka, Yoczook marzył o wyjeździe w góry.
Postanowili że pojadą w te trzy miejsca najpierw nad morze, śpią we trójkę w drewnianych domach, pływają w morzu.
Byli nad morzem dwa tygodnie spędzają razem cudowne chwile, ale teraz będą jechać do Holandii.
Byli na dużej ekstremalnej karuzeli i Alan zwymiotował później poszli na młyn bez Alana bo on się źle czuł i poszedł sobie do baru obok młyna, gdy na młynie zrobiło się zimno Yoczook dał Sandrze swoją kurtkę ona mu podziękowała i uśmiechali się do siebie ona mu się strasznie podobała ale się bał zapytać bo ona była jego najlepszą przyjaciółką prawie siostrą i nie wiedział co by ona odpowiedziała, wiec się nie odzywał, Sandra miała taki sam problem jak jej przyjaciel.
Gdy przyszli do hotelu to Alan od razu się położył, a Sandra i Yoczook jeszcze ze sobą rozmawiali.
Po dwóch tygodniach grupka przyjaciół poleciała na Mont ewe rest.
Przyjaciele wspinali się i wygłupiali jednocześnie.
Sandra razem z Alanem rozmawiali, gdy nagle grunt zawalił się pod Sandrą, Alan ją objął w ramionach i ją uratował przed śmiercią.
Koleżanka dziękowała koledze, Yoczook spojrzał na nich i od razu odszedł.
Sandra poszła porozmawiać z przyjacielem i zauważyła że jest na kogoś zły.
Zapytała się go o co chodzi ?
On bez odpowiedzi zszedł z góry i zaczął się pakować, Sandra pobiegła za nim i poprosiła go o pozostanie, Yoczook z wątpliwością został,
Gdy nadeszła noc chłopak nie mógł zasnąć z myślą o tym co się zdarzyło na górze, lecz dziewczyna usiadła na dworze i rozmyślała czemu jej przyjaciel się dziwnie zachowywał.
Rano Sandra poszła do kolegi porozmawiać z nim drugi raz, Yoczook nie chciał zbytnio jej towarzystwa, ale postanowił z nią pogadać, przyjaciółka się zapytała :
- Co się stało jesteś na kogoś zły ?
A on na to :
- Tak jestem wściekły na ciebie i Alana, widziałem jak wczoraj się przytulaliście, mnie to zraniło bo ty mi się bardzo podobasz i nie chciałem Ci mówić dlatego że nie wiedziałem jak zareagujesz.
Alan usłyszał całą rozmowę i się wtrącił :
- Ale my się nie przytulaliśmy, ja ją uratowałem bo by spadła do przepaści.
Yoczookowi zrobiło się głupio o tą sytuacje i przeprosił kolegę i koleżankę.
Razem znów się zaczęli przyjaźnić i mają zamiar spędzić z ze sobą spaniałe chwile.
Przyjaciele poszli się wspinać na Moon ewe rest.
Alan się gramolił, a Sandra i Yoczook rozmawiali o tym co wczoraj chłopak powiedział, gdy przyjaciel postanowił się zapytać dziewczyny czy che z nim chodzić, nagle usłyszeli krzyk Alana oznaczającym że spada lawina przyjaciele zdążyli się schować oprócz Alana, szukali go godzinę, jak się zrobiło zimno postanowili zadzwonić po pogotowie ratownicze, po kilku godzinach znaleźli Alana przysypanego pod stertą śniegu, był roztrzęsiony i cały zimny.
Przyjaciele się bali o kolegę i zupełnie nie wiedzieli co zrobić, gdy zobaczyli przyjaciela, przytulili się do niego i obiecali że będą się nim opiekować do puki się nie polepszy, ale tym czasowo chłopak musiał pojechać do szpitala by go zbadali.
Gdy Alan jest w szpitalu poza górami, Yoczook i Sandra znów usłyszeli krzyk i wybiegli z schroniska by zobaczyć co się dzieje.
Widzieli ludzi którzy uciekali i chowali się przed drugą lawiną, dziewczyna zobaczyła sześcioletnie dziecko które miało nogi zasypane śniegiem i nie może się uwolnić, powiedziała Yoczookowi co zobaczyła, więc chłopak postanowił jak najszybciej pomóc, podbiegł do dziewczynki i razem z przyjaciółką wyciągnęli dziecko ze śniegu i się schowali do schroniska.
Inni ludzie próbują zabić okna deskami i zamykają na klucz wszystkie wyjściowe drzwi.
Po lawinie Alan zadzwonił do przyjaciół i się zapytał czy wszystko dobrze bo widział w telewizji co się stało w górach i chciał tam pojechać ale przyjaciele mu zabronili.
Rano Yoczook, Sandra i mała dziewczynka porozmawiali ze sobą i się dowiedzieli że dziecko ma na imię Zosia i że przyjechała z czteroletnim braciszkiem i mamą, wiec poszli zobaczyć na tablice osób zmarłych w tą lawinę, przyjaciele czytali dziewczynce imiona i nazwiska, a ona miała mówić czy to jej mama i jednego razu gdy powiedzieli imię Zosia z płaczem powiedziała że to jej rodzic, ale nic nie było wiadomo o jej braciszku Szymku, dziewczynka modliła się żeby jej rodzeństwo żyło, nagle mały chłopczyk przytulił się do Zosi, a Sandra się zapytała czy to jej braciszek, dziewczynka z łzami szczęścia powiedziała cichutko:
-Tak.
Yoczook się zapytał z jakiego miasta są i czy mają jakąś rodzinę w swoim mieście, i się okazało że mieszkają w Warszawie czyli tam gdzie przyjaciele, ale nie mają innej rodziny mieli tylko mamę która zmarła.
Osiemnastolatki razem się opiekują dziećmi do puki nie wyjadą lecz trochę jest im ciężko już są zmęczeni muszą poczekać kilka dni do puki się nie uspokoi.
Alan bez przerwy dzwoni do nich czy im nic nie jest, przyjacielem wspólnie wymyślają co potem będzie z dziećmi.
Pewnej nocy Yoczook z Sandrą gdy  wyszli przed budynek, siedzieli na schodach i rozmyślali, dziewczyna położyła głowę na ramieniu przyjaciela, chłopak się ucieszył ale postanowił że to nie chwila na pytanie które chciał zadać przyjaciółce, powiedział do siebie :
- Może innym razem.
Dziewczyna usłyszała płacz Szymonka i od razu pobiegła do niego, a chłopak za nią, gdy tam dotarli zastali chłopczyka chowającego się z płaczem pod kołdrą, Sandra się zapytała Szymka co się stało,
czterolatek na to;
- Miałem taki sen w którym byłem właśnie tutaj w górach i była lawina i wszyscy umarli razem z mamą i Zosią, ja byłem tylko sam a wokół mnie śnieg.
Dziewczyna powiedziała:
- To tylko zły sen.
Chłopiec poprosił Sandrę o zostanie z nim do puki nie zaśnie, dziewczyna się zgodziła, Yoczook patrzał na przyjaciółkę i małego Szymonka, pomyślał sobie jaką dobrą matką była jego najlepsza koleżanka.
Ostatni dzień nie spokojnej pogody w górach, przyjaciele się pakowali, ale nadal nie wiedzieli co zrobić z dziećmi, więc postanowili wziąć ich ze sobą.
Zostały dwie godziny do wyjazdu do Warszawy nastolatkowie i Zosia nie mogą znaleźć małego czterolatka, wszędzie go szukali, Zosia zaczęła płakać, Yoczook się zapytał czemu płacze sześciolatka odpowiedziała:
- Po prostu nie chcę być sama.
Chłopak powiedział:
- Na pewno go znajdziemy, a jak nie masz przecież nas nie opuścimy Cię i pamiętaj to.
Dziewczynka uśmiechnęła się.
Nagle wydostawał się wrzask spod drewnianych belek, inni ludzie nie wiedzieli z którego dokładnie miejsca, gdy nagle Sandra wzięła siekierę i rozbiła belki, weszła tam gdzie słyszała krzyk i zobaczyła Szymona, przytuliła się do niego i wyciągnęła go.
Po dwóch godzinach polecieli helikopterem do Warszawy.
Przyjaciele byli lokatorami, więc postanowili wszyscy razem że dzieci będą z nimi mieszkać, do puki nie znajdą im zastępczej rodziny.
Sandra i Yoczook dla dzieci są jak rodzice, Szymon i Zosia troche już nie pamiętają swojej mamy, a tatę nigdy nie spotkali, przyjaciele boją się jak zareagują dzieci jak się dowiedzą że będą musiały iść do zastępczej rodziny.
W domu poznali dzieci z Alanem i powiedzieli im że będą musieli szukać im rodziny, Zosia i Szymek ze smutkiem zapytali się czemu nie mogą zostać z nimi, a Yoczook na to :
- Nie możemy się wami opiekować bo mamy szkołę, nie będziemy mieć czasu dla was, ale jak będziecie w innej rodzinie będziemy was odwiedzać na pewno.
Dzieci się zgodziły i się ucieszyły.
Rano przyjaciele znaleźli rodzinę dla dzieci, pożegnali się.
Gdy przyszli do domu Yoczook znalazł chwile do pytania przed kilkoma dniami, Sandra się zgodziła, i już żyli szczęśliwie.

sobota, 17 października 2015

Stuart Kluz-Burton (Stuu Games)

Jak każdy człowiek Stuart szedł do szkoły, wpadł na dziewczynę o imieniu Julia, Stuartowi od razu wpadła w oko. Julia była nowa w szkole wiec Stuart postanowił ją oprowadzić po szkole, po pokazaniu szkoły Stuart postanowił się z nią umówić, Julia się zgodziła. Po szkole Stuart pobiegł do domu się przyszykować na dzisiejszy wieczór z Julią, gdy przyszedł na umówione miejsce Julia przybyła za rogu, gdy Stuart ją zobaczył oszalał z zachwytu i powiedział do Juli :
- Nigdy nie widziałem tak pięknej dziewczyny jak ty.
Julia na to :
- Dziękuje, pierwszy raz powiedziano mi taki komplement.
Stuart i Julia udali się do restauracji po dwóch godzinach pożegnali się całusem i się rozeszli do swoich domów, od tamtej chwili byli razem.
Jest sobota, Stuart wstał i pobiegł do Juli byli ze sobą na razie jeden dzień, ale nie mogli się rozstać nawet na minute, spędzali ze sobą każdy dzień, każdą sekundę.
Stuart cały czas myślał o Juli, w jedną noc Stuart wyszedł po cichu z domu i pobiegł do Juli,
Stuart zapukał w jej okno, Julia była w szoku że jej chłopak uciekł z domu specjalnie dla niej.
Stuart powiedział do swojej dziewczyny:
Choć ze mną ucieknijmy w świat, tam gdzie nikt nas nie znajdzie.
Julia bez przemyślenia spakowała to co potrzebne i poszła ze Stuartem,
Razem byli tam gdzie do tych czasowo nie mogło być.
 Mieli szesnaście lat a zachowywali się jak by mieli dwadzieścia, lecz to im nie przeszkadzało choć Julia leżąc na trawie trochę myślała nad tym czy dobrze zrobiła uciekając z domu, ale zapomniała o tym gdy Stuart zaprowadził ją w piękne miejsce ,w którym nie myślała o niczym tylko o tym że lepiej jej być nie mogło ze Stuartem i powiedziała do siebie:
-Jednak dobrze że uciekłam z domu.
Ucieszona z Stuartem szła nie znanym miastem, gdy nagle zauważyła gazete w której było napisane że zaginęło dwóch nastolatków po zdjęciach poznała że to ona i Stuart, zmartwiona pokazała gazetę Stuartowi.
Po chwili Julia się uspokoiła i Stuart powiedział jej:
-Nie martw się niczym do puki jesteśmy razem nic nam nie grozi.
Jula się poczuła jeszcze lepiej i miała taki pomysł żeby wyjechać do Francji, Ameryki albo Japonii, to były jej marzenia, gdy Stuart to usłyszał to chciał spełnić te marzenia i jej obiecał że na pewno wyjadą.
Z rana Stuart obudził Julie i powiedział jej żeby się ubierała, bo lecą samolotem do Francji.
Juli i Stuarta rodzice się bardzo martwili, czekali co noc z nadzieją że wrócą właśnie dzisiaj, nie było ich już prawie trzy tygodnie.
Ich rodzice myślą że Juli i Stuartowi stało się coś okropnego.
Zakochana para bez powagi sytuacji spędzili wspaniały tydzień, tylko we dwoje, Stuart chciał drugą zrobić niespodziankę i zabrać ją do Japonii.
W nocy wyruszyli do Japonii, gdzie tam byli na dużo różnych festynach i imprezach, na ostatni dzień w Japonii Julia strasznie się poczuła cały czas miała gorączkę, leciała jej krew z nosa i dziąseł i jak Julia i Stuart jechali do Polski w nocy cały czas się pociła. Julia nie spełniła swojego ostatniego marzenia, żeby polecieć do Ameryki, ale Stuart jej powiedział:
Jak obiecałem na pewno polecisz do Ameryki, nie martw się.
Julia się bardzo ucieszyła.
Gdy już Stuart zaniósł Julie do szpitala lekarze musieli zadzwonić do ich rodziców, po przyjeździe rodziców do szpitala mama Juli zadzwoniła na policje, ale oni jeszcze musieli przyjechać do szpitala złożyć zeznania gdzie dokładnie byli i co robili.
Wreszcie policja przyjechała, ale musiała poczekać, bo lekarze robili Juli badania.
Stuart był zmartwiony tak samo jak i jego i jej rodzice, wreszcie lekarz przychodzi ze złą wiadomością i mówi:
-Niestety Julia ma przypuszczenia Białaczki.
Ich rodzice i Stuart mieli łzy w oczach.
Lekarz zaprowadził Stuarta do gabinetu i zapytał się go jak Julia się czuła przez te kilka tygodni ?
Stuart na to :
Było bardzo dobrze, ale w ostatni dzień miała gorączkę i krew jej leciała z wargi i dziąseł.
Doktor już wiedział że to na pewno jest Białaczka, ale nie powiedział tego Stuartowi nie chciał go jeszcze bardziej martwić, jak zrobi ostatnie badanie, wtedy powie im wszystkim o Białaczce.
Powiedział Stuartowi że jak zrobi jeszcze jedno Badanie to mu wszystko powie.
Stuart z nie cierpliwością czekał na doktora, gdy po badaniu nagle przyszedł i powiedział :
-Pacjentka ma stu procentową pewność że jest to Białaczka i ma najwyżej rok.
Wszyscy wpadli w płacz i Stuart powiedział sobie że będzie z Julią przez wiosnę, lato, jesień i zime  i na pewno zabierze ją do Ameryki nie patrząc na nic.
Gdy Julia się męczyła przez pół roku w szpitalu, Stuart musiał chodzić do szkoły i cały czas myślał o tym kiedy się kończą lekcje, zawsze po lekcjach Stuart jeździł do Juli do szpitala i siedział przy niej z łzami w oczach, cały dzień aż do nocy, marząc o tym że ta choroba to tylko głupi sen, ale uświadamiał sobie że to koszmarna prawda.
Gdy zostało jej tylko tydzień doktor zezwolił Stuartowi zabrać Julie do Ameryki, ale w nocy gdy Julia spała Stuart szedł do łazienki brał żyletkę i ciął sobie żyły.
Spędził z nią wspaniałe chwile a ona czuła się wyjątkowo.
Na ostatni dzień Stuart wrócił z  Julią do szpitala, gdy ona coraz bardziej marniej wyglądała on wziął ją za rękę i Julia zobaczyła rany bo cięciu i powiedziała do niego:
-Po co ci to było ?
Stuart z wstydem i poczuciem winy patrzał na nią jak zamykały się jej oczy gdy do końca się zamknęły Stuart z płaczem krzyczał do niej :
-Julia, Julia nie opuszczaj mnie proszę !
Na pogrzebie Juli, Stuart nie mógł się otrząsnąć nadal nie może uwierzyć w to że ona ta jedyna nie żyje.
Sześćdziesiąt pięć lat później Stuart się modli i mówi :
Nadal nie zapomniałem o tobie Julia jak byśmy się nie spotkali to ty byś żyła ja bym nie miał przez całe życie wyrzutów.


Przeprosiny

Przepraszam za długą nie obecność, zdrowie nie pozwalało mi pisać, ale spokojnie teraz spróbuje jak najczęściej pisać moje opowiadania, będą co tydzień na moim blogu.

czwartek, 24 września 2015

Powitanie!

Cześć, wam wszystkim. Nazywam się Lola i będę tutaj umieszczać opowiadania na temat Youtuberów. Mam nadzieję, że wam się spodobają, ale jeżeli nie, to proszę nie umieszczać pod postami obraźliwych komentarzy. To wszystko, za niedługo pojawi się pierwsza notka. ☺